Wielu rodzicom bardzo zależy na tym by znaleźć dla dziecka jakieś zajęcie w czasie wakacji. Również ja i mój mąż bardzo chcieliśmy żeby nas syn Tomek też robił coś więcej niż tylko siedział przed komputerem albo telewizorem u babci. No i nie chcieliśmy na prawie dwa miesiące obciążać babci opieką nad Tomkiem, który jest bardzo żywym dzieckiem, którego wszędzie jest pełno.

Oferta półkolonii w Gdynii jest bardzo bogata

półkolonie w GdyniDopiero przed samymi wakacjami dowiedzieliśmy się o istnieniu półkolonii. Nie wiem dlaczego tak późno ale okazało się to idealnym rozwiązaniem dla nas. Dlatego też w tym roku zapisaliśmy Tomka na aż trzy różne półkolonie w Gdyni. Znalezienie odpowiednich półkolonij w Gdyni było proste, bo ofert było naprawdę mnóstwo. Nie mieliśmy też problemów z wybraniem różnych terminów tak by nie półkolonie ze sobą nie kolidowały. Jedną z półkolonii, na której był Tomek, i która spodobała mu się najbardziej była półkolonia, na której każde dziecko tworzyło program dla swojego małego robota, tak by mogło nim kierować. Spędził on naprawdę dwa ciekawe tygodnia programując robota i rozwijając swoje umiejętności. Na każdej półkolonii syn miał zapewniony posiłek w postaci obiadu. Na półkolonii tzw. „małych sportowców” dzieci dostawały również śniadanie. W czasie innych półkolonii dostawał po prostu dodatkowe przekąski i kieszonkowe i nie było żadnych problemów.

Myślę, że mój syn miał naprawdę udane wakacje w tym roku. Nie tylko brał udział w różnych ciekawych zajęcia i spędzał czas poznając inne dzieci i zacieśniając z nimi więzi ale też był z nami na wakacjach w Hiszpanii. Oprócz tego spędził też trochę czasu z babcią, która z przyjemnością zajmowała się nim w te dni kiedy my nie mogliśmy. W przyszłym roku Tomek na pewno znów zostanie zapisane na różne półkolonie.

 

Kategorie: Sport