Mój ojciec odkąd tylko pamiętam prowadził firmy związane z budownictwem. Siłą rzeczy uczyłem się tego fachu – w końcu wiedziałem, że prędzej czy później najprawdopodobniej odziedziczę po nim tę firmę. Na szczęście tak samo jak on, miałem pewnego rodzaju smykałkę do budownictwa.

Budowanie pieców kaflowych wymaga wiedzy i doświadczenia

budowa pieca kaflowegoDobrze pamiętam swoje wakacje gdy miałem osiemnaście lat. Ojciec stwierdził, że do mnie należy decyzja – mogłem oczywiście przesiedzieć dwa miesiące przed komputerem albo telewizorem, albo też mogłem zostać przez niego zatrudniony i rozpocząć praktyczną naukę budownictwa. W tamtym okresie ojciec i jego ekipa zajmowała się remontami w domach i mieszkaniach. Wiedziałem, że mogę wiele się nauczyć – wybór był oczywisty. Najpierw miałem zobaczyć, jak w praktyce wygląda budowa pieca kaflowego. Okazało się, że choć miałem o tym jakieś pojęcie, to jednak praktyka wyglądała nieco inaczej niż to, czego uczyli nas w technikum budowlanym. Piec kaflowy nie był wcale taki prosty do zbudowania, choć wiele zależało od okoliczności i innych czynników. Często decydowało o tym to, jak zbudowany był dom, w którym miał stanąć piec kaflowy. Piece same w sobie też dzieliły się na prostsze i bardziej skomplikowane jeśli chodziło o budowę. Warto było znać wszystkie ich rodzaje – w końcu nie wiadomo było, czego będzie oczekiwał od nas klient, gdy przyjdziemy robić u niego remont. Szybko opanowałem wszystko co było potrzebne przy budowaniu pieców kaflowych i mogliśmy przejść do kolejnych czynności.

W tamte wakacje nauczyłem się najwięcej jeśli chodzi o sprawy związane z budownictwem. Jestem bardzo wdzięczny ojcu, że chciało mu się pokazywać mi to wszystko. Znacznie ułatwiło mi to też edukację – wszystko to, co było omawiane w teorii na lekcjach, ja znałem już z praktycznego punktu widzenia.

Kategorie: Wystrój wnętrz