Kiedy jesteś studentem każda godzina spędzona na uczelni może być męcząca i dłużyć się jak lata. Niestety zajęcia są obowiązkowe, więc trzeba na nie uczęszczać i zaliczać przedmioty, nie zawsze dla nas ciekawe. Jednym z takich zajęć jest mikrobiologia na kierunku medycyna weterynaryjna, na którym jestem. Nie jest to najlepiej spędzone 2 godziny i 15 minut, ale trzeba to odbębnić, więc chodzę.  Siedzę tam, udaję, że słucham prowadzącej i przepisuję tekst napisany na slajdach. Tak przebiegają te zajęcia.

Siedzenie na krzesłach w laboratorium

krzesła laboratoryjne workerZajęcia odbywają się w laboratoriach, więc obowiązują nas  specyficzne zasady. Każdy musi mieć biały fartuch laboratoryjny, osoby o długich włosach muszą je związywać, albo chować pod ubranie. Na salę nie można wnosić dodatkowych ubrań, nie można pić, ani jeść. Podczas pracy z materiałem trzeba używać rękawiczek, a z ognia można korzystać tylko wtedy, kiedy pozwoli na to prowadzący. A wszystko się dzieje przy długich kamiennych stołach, obok których rzędem stoją krzesła laboratoryjne worker. Kiedy  siedzisz na nich już drugą godzinę masz wrażenie, że Twoje pośladki są spuchnięte, ale za to możesz się fajnie pobujać, bo mają obrotową nóżkę na których stoją. Mają również regulowaną wysokość, więc nie ma problemu, gdy jesteś niski lub stół jest wysoko, bo zawsze możesz podwyższyć swoje siedzenie. Wokery u nas w laboratorium są wyposażone w odpowiednie poduszki, jednak po dłuższym czasie na nim nie robi Ci to żadnej różnicy.

Wokery są najczęstszymi krzesłami stosowanymi w laboratoriach, ponieważ są one proste w budowie, ale jednocześnie bardzo stabilnymi i funkcjonalnymi, można zmieniać ich wysokość w zależności od rozmiaru stołu lub człowieka, jednak po dłuższym siedzeniu na nich stanie nagle staje się bardzo przyjemną perspektywą.