Idąc do kogoś w odwiedziny, nie zawsze bierzemy ze sobą jakiś prezent. No, chyba że jest to spotkanie zapoznawcze (pierwsze) wtedy wypada ofiarować gospodyni np. ciasto, a gospodarzowi dobre piwo. Jeśli nie znamy tych ludzi dobrze, nie warto dawać mocniejszego alkoholu. A nóż gospodarz go nie lubi?

Ile kupić upominków?

kosze upominkowePrzy pierwszej wizycie, najczęściej tyle, ilu jest domowników. Można je zapakować osobno, aby były konkretnie adresowane. Raczej ich nie podpisywać, jedynie trzeba pamiętać, co komu mamy dać, aby się nie pomylić. Gospodyni mogłaby się lekko zdenerwować, gdybyśmy to jej ofiarowali rzeczone wyżej piwko. Gospodarz raczej nie miałby nic przeciwko dobremu ciastu. Konkretnie ukierunkowane prezenty (szczególnie, jeśli wiemy co kto lubi) nie powinny sprawić nikomu kłopotu. Jeśli jednak ta wiedza jest dla nas nieosiągalna, dobrym pomysłem mogą być tzw. kosze upominkowe. Co to takiego? Ano, bardzo ładny i estetyczny kosz, do którego wkłada się różne rzeczy. Są one na tyle zróżnicowane, że w tym względzie każdemu można „dogodzić”. Bo, jeśli ktoś nie lubi np. alkoholu, zawsze w koszu może się znaleźć coś bezalkoholowego. Jeśli natomiast któryś z odwiedzanych domowników nie znosi ciasta (bo akurat się odchudza), może skorzystać z załączonych do kosza upominkowego np. dietetycznych chrupek, czy ryżowych wafli. Będzie i tanio i smacznie, a przede wszystkim z tzw. szerokim uśmiechem. Kosze upominkowe to bardzo dobry pomysł na każdą okazję.

Zapakowanie kosza upominkowego może być i dla nas niezłą frajdą. Tym bardziej, że przy okazji sami możemy coś spróbować, oczywiście aby sprawdzić, czy wszystko co kupiliśmy do naszego kosza, będzie się nadawać na prezent upominkowy dla naszych gości, lub gospodarzy (jeśli się gdzieś z tym koszem wybieramy).

Kategorie: Sklepy i zakupy