Roksana była wielką fanką sportów zimowych. Tą miłość odziedziczyła po rodzicach. Oboje byli zawodowo związani ze sportami zimowymi. Dla Roksany była to jednak tylko zabawa. Nigdy nie interesowała ją rywalizacja. Bała się, że ta mogłaby popsuć całą przyjemność.

Wakepark we Wrocławiu byłby lepszy

wakeparkChociaż z drugiej strony uważała to za dość nieprawdopodobne. Snowboard był bowiem nie tylko jej hobby ale także wielką miłością. Z czasem zaczęła jednak zdawać sobie coraz bardziej sprawę z tego, że jeśli nie zwiąże się ze snowboardem zawodowo to w dorosłym życiu jej hobby będzie musiało ograniczać się do kilkudniowych wyjazdów na wczasy. Wreszcie podjęła decyzję, że założy swój własny snowpark. Być może też dobrym pomysłem będzie wakepark Wrocław. Bawiła się wcześniej w kilku europejskich snowparkach i uważała, że przeniesienie pomysłu na polski grunt to fantastyczny pomysł. Co prawda w Polsce funkcjonowało kilka mniejszych snowparków, jednak jej zdaniem w niczym nie dorównywały one europejskim. Nowością na całą Polskę miał być organizowany w parku Roksany snowkite. Ten nowy sport zimowy rozwijał się szalenie szybko, Roksana słyszała o nim wiele dobrego i postanowiła sama tego spróbować. Pierwszy rok po otworzeniu snowparku był lepszy niż się spodziewała. Faktycznie pogoda dopisała, goście również. Kolejny rok okazał się jednak kompletną klapą. Stwierdziła, że lepiej było postawić jednak na wakepark.

Z powodu niekorzystnych warunków atmosferycznych park stał zamknięty niemal przez cały rok. Dopiero wtedy Roksana uświadomiła sobie w jak niepewny i niestabilny biznes się wpakowała. Nie łamała się jednak, wierzyła, że przemyślane decyzje i poszerzenie oferty o kolejne sporty (również pozazimowe) w końcu zaowocują.

Kategorie: Biznes